101 Dalmatyńczyków. A może i więcej.

Najtrudniejsze puzzle świata

Raz na jakiś czas w tej części Internetu, która fascynuje się puzzlami, ktoś ogłasza, że znalazł najtrudniejszą w historii świata, a może wręcz wszechświata, układankę. Tak mówiono po tym, jak na rynku pojawiły się puzzle Wasgij czyli układanka, której obrazu nie znamy, a której to treść sugeruje nam scena przedstawiona na opakowaniu. Z podobnym szokiem przyjęto puzzle z tysiącem kolorów, czyli układankę przedstawiającą paletę barw CMYK – zestaw czterech podstawowych kolorów drukarskich, które ułożone są w całą gamę, wraz z przejściami. Za zadanie heroiczne uznawano ponadto puzzle Impossibles, w których brak tak pomocnej ramy, a do tego w pudełku znajduje się o 5 elementów więcej.

Do tej kolekcji puzzlowych koszmarów świata dołączyć triumfalnie może kolejna układanka, która sprzedawana jest z łatką „puzzli niemożliwych do ułożenia”. I rzeczywiście, czytając ich opis oraz przyglądając się obrazkowi na pudełku trudno się z tą etykietką nie zgodzić. Te kolejne Najtrudniejsze Puzzle Świata składają się raptem z 500 elementów, które mimo swej niewielkiej liczby sprawiają, że włos jeży się na głowie. Przedstawiają one dziesiątki główek oraz nakładających się na siebie…dalmatyńczyków. Nikomu, kto puzzle ułożył choć raz mówić nie trzeba, iż puzzle z kilkoma głównymi kolorami są trudne. Eufemizmem jest jednak nazwanie trudnymi elementów, które mają tylko dwie barwy – czarną i białą. Ogarnianie takiego chaosu, to praca dla puzzlomaniaków z czarnym pasem eksperta (gdyby takowy oczywiście istniał). To jednak nie koniec ostrej drogi pod górkę. Puzzle z dalmatyńczykami są do tego wszystkiego dwustronne. Nie, nie – na odwrocie nie znajduje się jednak całkowicie inny obrazek – kotka, myszki czy konika. Druga strona to dokładnie taka sama plątanina psiaków. Tylko odwrócony o 90 stopni! Ktoś, kto wymyślił tę układankę musiał być radosnym sadystą.

Choć układankę tę trudno znaleźć na stronach polskich sprzedawców puzzli, być może jednak ktoś zdecyduje się je dodać do swojej oferty. Może więc kiedyś i Polacy będą mogli przekonać się, czy krzykliwy napis na pudełku, informujący nas o tym, iż w środku znajdują się Najtrudniejsze Puzzle Świata nie jest przesadzony.